Od vintage shopów po stare, poczciwe lumpy

czerwca 09, 2018


Odwiedziłam wszystkie miejsca, które w moim mieście legitymowały się dumnie brzmiącą nazwą vintage shopów. Spodziewałam się bogactwa wzorów i kolorów, prawdziwych perełek, nastrojowej muzyki w tle i wiekowej ekspedientki, która z przyjemnością opowiedziałaby mi, jaka to nie jest dzisiejsza młodzież.

We Wrocławiu prawdziwych vintage shopów już nie ma.

Moje wojaże wykazały, że istnieją tylko sklepy, które legitymując się tą nazwą, próbują sprzedać za wysoką cenę nieprzyzwoicie zniszczone produkty. Jak może się domyślacie, z nieskrywanym oburzeniem udałam się w kierunku starych, ale za to poczciwych lumpów. Tego dnia wybrałam jednak inną drogę niż zwykle. Niespodziewanie moim oczom ukazał się cud - second hand, ale ekskluzywny! Z bijącym sercem weszłam do środka, chwyciłam w dłonie pierwsze ubrania i szybko sprawdziłam cenę - uff. Przepiękna sukienka za 20 zł, koszula za 10, praktycznie nowa kurtka za 25 zł. Wyselekcjonowane jakościowo ubrania, ale wciąż na kieszeń prawdziwych lumpów! Co to za miejsce? Kto za tym wszystkim stoi?! Uśmiechająca się Pani za ladą, chętnie gawędząca z klientami i służąca szczerą (!) radą wzbudziła moje zaufanie. Tak nawiązała się moja znajomość z Ulą, o której cudownym pomyśle koniecznie musi usłyszeć świat! Oddaję Wam do przeczytania krótki wywiad, który jest streszczeniem naszej rozmowy pełnej ochów i achów (pozwoliłam je sobie pominąć), nad podobnymi spostrzeżeniami co do biznesu odzieży używanej. Odnalazłam wspaniałe miejsce na mapie Wrocławia, a nawet zyskałam dobrą znajomą. Poznajcie mega inspirującą Ulę!


Bardzo chciałabym poznać historię powstania Twojego sklepu. Skąd taki pomysł?
Jak powstał w mojej głowie pomysł na otwarcie Komody? Pewnie zabrzmi to dość banalnie, ale nie chciałam dłużej pracować w korporacji. Od dłuższego czasu zastanawiałam się, jak z pracownika korpo stać się wolnym człowiekiem. W pewnym momencie swojej pracy poczułam, że jeśli nie zmienię czegoś w tej chwili, to chyba zwariuję. Kiedy czujesz, że w danej firmie nie czeka Cię już nic dobrego, żadnej perspektywy na lepsze jutro, zaczynasz szukać wyjścia awaryjnego. I któregoś dnia, po 12 godzinach pracy w niedzielę, wróciłam do domu ogłaszając mojemu chłopakowi: już wiem co będę robić! Otworzę lumpeks! Pewnie zastanawiasz się skąd taki pomysł... Kupowanie ciuchów zawsze było moją słabością, a jeszcze większą kupowanie ich w lumpeksach. Uwielbiałam szperać w sklepach z używaną odzieżą, często jednak przeszkadzał mi zapach, nieciekawa aranżacja wnętrza i duża ilość słabej jakości towaru.

Czy taki alternatywny pomysł ekskluzywnego second handu przyjął się na rynku wrocławskim?
Na dzień dzisiejszy nie mam jeszcze stuprocentowej pewności, czy pomysł się przyjmie, bo sklep funkcjonuje dopiero od niedawna. Z każdym miesiącem jednak przybywa klientek, które cenią sobie takie miejsce jak Komoda.

Jakie osoby najczęściej kupują w Twoim second handzie? Czy jest więcej młodych osób, czy może osoby starsze wiodą prym w buszowaniu?
Klientami mojego sklepu są różne osoby - młodsze i starsze. Z rozmów wynika, że czują się u mnie bardzo dobrze. Doceniają fakt, że zawsze jest czysto, schludnie, a ubrania na wieszakach są wyprasowane i wyłącznie dobrej jakości. Wydaje mi się, że ogólna opinia społeczeństwa na temat lumpeksów jest wręcz przeciwna - kojarzą się ze specyficznym zapachem i nie do końca wysprzątanym lokalem. Staram się pokazać, że w second handach też może być jak za witrynami markowych sklepów w galeriach handlowych.

Czy prowadzenie takiego biznesu wymaga od Ciebie bardzo dużo pracy i zaangażowania?
Często prowadzenie swojego biznesu nie jest usłane różami. Ostatnio koleżanka powiedziała mi, że to takie słodkie niewolnictwo. I chyba trafiła w dziesiątkę. Moja praca wymaga ode mnie bardzo dużo poświęcenia i czasu. Nie zamykam drzwi o 17:00 i nie gnam do domu. Jeśli nie jestem w pracy fizycznie, to często przy komputerze w domu. Ale w tym wszystkim wiem, że mam coś swojego, coś co daje mi olbrzymią energię do działania. Są takie momenty, że chciałabym zadzwonić do swojego szefa i powiedzieć, że dziś biorę urlop na żądanie, ale wtedy łapię się na tym, że to niemożliwe.

Jakiego rodzaju ubrania można znaleźć w Twoim sklepie?
Ubrania, które można u mnie znaleźć to takie, które sama chętnie bym włożyła. Nie wstydzę się ich wystawiać i wiem, że to jak wygląda mój sklep i jakie wiszą w nim ubrania, jest moją wizytówką.


To wszystko co robię jest dla mnie bardzo ważne. To, że w końcu po wielu latach robię coś, co sprawia mi ogromną przyjemność. A to wszystko nie działoby się bez ludzi, których spotykam na swojej drodze. Tak dużo dobrej i pozytywnej energii jak w ostatnim czasie nie dostałam już dawno od nikogo. Najważniejsze to mieć wsparcie i wiarę, że jak się wali i pali, to są przy Tobie osoby, które będą Cię wspierać.

Dubois 19c, Wrocław. Ja już wybieram się ustawić w kolejce, tylko po tym wywiadzie nie wiem czy bardziej po ciuchy, czy do Uli :)

A Wy, lubicie buszować po second handach? Jakie są Wasze opinie co do vintage shopów? 

Zobacz również

33 komentarze

  1. Ciężko teraz znaleźć sklepy vintage. Szkoda, bo maja swój urok i klimat

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzadko bywam w takich miejscach.

    OdpowiedzUsuń
  3. W takich miejscach naprawdę można czasem znaleźć prawdziwe perełki! Ciekawe kroje, a nie kopiowane wzory z sieciówek...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mysle że taki lumpex ma swój klimat, ciekawe czy będzie popyt na takie ciuszki?;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja po lumpach latam od zawsze po dzień dzisiejszy. Jednak kiedyś można było znaleźć o wiele więcej perełek - takie mam wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lumpeksy zyskują na popularności - może to efekt większej konkurencji w polowaniu na ubrania ☺️

      Usuń
    2. A moze w jakosci, dziś ciężko kupić w sieciówce coś porzadnie ussytego:(

      Usuń
  6. W Warszawie z kolei lumpeksów pełno, nawet w ścisłym centrum. Radni nad tym ubolewają i co jakiś czas pogonią jeden z takich interesów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że ceny też są odpowiednio większe? Ciekawe, a Ty co myślisz o tylu second handach w centrum miasta?

      Usuń
  7. Ja bardzo lubię lumpeksy! Można tam znaleźć prawdziwe perełki! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię kupować w second handach bo jest duża szansa, że się znajdzie cos unikatowego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zauważyłam Komodę przez przypadek na FB... Zakochałam się, byłam, kupiłam i na pewno tam wrócę! Piękne ubrania na każdą kieszeń, jakość obsługi pierwsza klasa :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiem coś o chęci ucieczki z korpo. Sama jestem w takiej sytuacji. Niestety nie zajrzę raczej do Komody, bo mieszkam w Wawie. Ale życzę jej (i właścicielce) powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Już dawno nie byłam w second handzie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię czasem wyruszyć na lumpeksowe łowy - można w nich wyszperać perełki za grosze! Denerwuje mnie tylko częsty brak przymierzalni, lubię mieć pewność, że dana rzecz będzie na mnie dobrze leżeć.

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam takie second handy! Z gustem i przejrzyście!

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajne sa takie miejsca. Za niską cene mozna kupić markowe ciuchy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mijałam parę razy Komodę, ale teraz widzę, że koniecznie powinnam tam zajrzeć! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dawno już nie byłam w takim sklepie. W Kielcach raczej duże ceny za byle co :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniały sklep, wspaniały pomysł na biznes i super pomysł na wpis. Naprawdę! Jak będę we Wrocławiu, to muszę koniecznie odwiedzić! A to już za dwa tygodnie! Nie mogę się doczekać, to będzie super przygoda! <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Gdy będę we Wrocławiu, to na pewno zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Sklep i całe wnętrze, łącznie z wywieszonymi ubraniami, wygląda ślicznie! Chętnie bym odwiedziła to miejsce, szkoda tylko że mieszkam tak daleko :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne miejsce:) Aż chciałoby się odwiedzić:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Byłam w Komodzie i uważam ze to przerost formy nad trescia. Zwykły lumpeks bez niczego nadzwyczajnego, a ceny jak w butiku. Właścicielka powinna pomyśleć czy założyła sklep z odzieza uzywaną czy butik, bo chyba marzenia rozbiegły się z rzeczywistościa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo żałuję że post dodany jest anonimowo i nie mogę przekonać osoby dodającej go do tego, że w Komodzie można dostać ciuchy w rożnych cenach. Najczęściej ceny w moim sklepie wahają się między 5zł a 35zł. Nie uważam że to wygórowana cena za ciuchy, które są dobre jakościowo i często można znaleźć tam nowe ubrania z metką od producenta.

      Usuń
  22. Bardzo fajnie się to czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten sklep wygląda pięknie <3 w moim mieście brakuje mi takich perełek. Mamy lumpeksy, ale wszystkie w typie starych i zaniedbanych, a szkoda bo i tam można znaleźć cuda godne wyeksponowania 😉. Ja uwielbiam takie właśnie buszowanie i poszukiwanie, bardzo rzadko kupuję w normalnych sklepach.

    OdpowiedzUsuń
  24. W takim razie musisz zabrać mnie któregoś dnia na wyprawę po second hand'ach, bo ja zwyczajnie nie wiem jak się tam kupuje ;D Próbowałam kilka razy, bo wiem, że można dostać oryginalne ubrania w świetnej cenie, ale kompletnie nie idzie mi wyszukiwanie perełek, nie mam do nich szczęścia ;o
    Podoba mi się pomysł na "Komodę"! życzę powodzenia ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Super, super. Uwielbiam miejsca tworzone w myśl zasady, że to człowiek tworzy miejsce!Bardzo brakuje mi takiego sklepu u mnie w mieście, gdzie niestety lumpy, które kocham zamykają się jeden po drugim. Nie wiem dlaczego? A szkoda, bo je uwielbiam. Lubię rzeczy niepowtarzalne + dobra cena dla mnie nie ma lepszej rekomendacji!

    OdpowiedzUsuń
  26. W moim mieście nie ma vintage shopów, a lumpeksy bardzo lubię! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Czadowe miejsce, z duszą i sercem! Bardzo lubię takowe! :)

    OdpowiedzUsuń